niedziela, 8 grudnia 2013

Fioletowy palec

Z czym kojarzy Ci się 8 grudzień? Jesteś katolikiem? Świętujesz uroczystość Niepokalanej. Jesteś salezjaninem lub wychowankiem salezjańskim? Zapewne obchodzisz rocznicę założenie przez księdza Bosko pierwszego oratorium. Jesteś Wenezuelczykiem? Możesz obchodzić dzień Chaveza lub spełniać obowiązek obywatelski. Od kilku dni Wenezuela przygotowywała się do dzisiejszej niedzieli. Dzieciaki włóczą się po ulicach, a ich miejsca do nauki przejęło wojsko. Panowie i panie w zielonych uniformach z karabinami przy boku maszerują po szkolnych dziedzińcach.
 
 
Prawdziwego Wenezuelczyka możesz dziś poznać po pomalowanym palcu. To nie propaganda. System wyborczy w tym kraju jest dla nas czymś niepojętym, podobnie  jak dla nich śnieg w grudniu. Na wstępie przeżywam lekkie zdziwienie na widok laptopów w komisji wyborczej. Gdy wspominam polskie wybory  na myśl przychodzą mi ogromne arkusze papieru z listą obywateli. Tutaj nauczyli się wykorzystywać do tych celów dobrodziejstwa techniki.Po wstępnym sprawdzeniu dokumentów, czas na wybory. Wolne i tajne wybory, jedynie z nazwy. Odcisk linii papilarnych przy nazwisku, ten sam na karcie wyborczej. Na koniec szybkie oznaczenie dobrego obywatela, czyli zanurzenie małego palca w atramencie, który jest permanentny przez ok 48h.  Po co? To nie nagroda za miłość do ojczyzny lub za wiarę w lepszą przyszłość. Przeciętny Wenezuelczyk potrafi posiadać trzy dokumenty tożsamości, ale ma tylko jedno prawo wyborcze.
W czasie wyborów w miastach wymagany jest spokój. Zakaz grupowych zebrań dotyczy nawet naszego niedzielnego oratorium dla młodzieży. Jedynie Pan Bóg nie przejmuje się wojskiem, więc jak każdego dnia, tak i dziś głośno woła i zaprasza wszystkich do kościoła. Szef może więcej!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz