wtorek, 21 stycznia 2014

„Czym jest człowiek, że o nim pamiętasz?” (Ps 8)

Poranny budzik rozbrzmiewa każdego dnia coraz głośniej. Ilość decybeli w moich uszach zależy od poziomu zmęczenia. Wstaję bez większego namysłu i ruszam przed siebie. Odhaczam w głowie kolejne punkty dnia i notuję kolejne. Lista ciągle za długa.
 
Sala oratoryjna niezamieciona. Kredki nienaostrzone i zdjęcia niezrobione. Rodzina czeka na skype, a wiadomości od znajomych w zakładce „odebrane”. Zajęcia na oratorium jeszcze niegotowe, a ogłoszenia nierozwieszone. Kolacja niezrobiona, a życzenia do przyjaciela wysłane za pięć północ. Rzecz jasna wenezuelska, bo w Polsce kolejny dzień już świta. Planowana godzina snu opóźnia się znów o kolejne dwie, a lista zadań po kolejnym dniu wydłużyła się dwukrotnie.
 
Zbyt mało czasu na plany i obowiązki. Deficyt snu. Brak czasu na odpoczynek. Taka prawda? Być może! A może facebook zjada Ci połowę twoje snu, plany masz zbyt bujne, a pracę zbyt ambitną. Może Twój świat stoi na głowie i nie tylko dlatego, że mieszkasz na półkuli południowej tego świata. Być może Twoje życie nie zadawala Cię tak jakbyś tego chciał. I wmawiasz sobie, że zadowolenie przyjdzie z lepszą pracą lub nowym gadżetem.
 
Boże, kim jest człowiek, że o nim pamiętasz? Człowieku, kim On jest, że troszczy się o Ciebie? To nie kolejny związek bez zobowiązań! To także nie pseudo małżeństwom, czyli układ dwojga ludzi, którzy boją się zaryzykować dla Miłości. To nie gimnazjalne „chodzenie ze sobą”, ani włóczenie się po dyskotekach. Bóg ma dla Ciebie czas, ma Miłość i ma Ciebie! Ty masz tylko, albo aż Boga! On jest ślepo zakochany w Tobie i czeka na posprzątany dom, zrobione zakupy i ugotowany obiad. Czeka na naostrzone kredki, zaplanowane oratorium i przygotowaną lekcję. Czeka na cokolwiek co pozwoliłoby Mu przybliżyć się do Ciebie. Musisz jedynie chcieć!
 

 

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz